
"Dzisiejszy świat medyczny koncentruje się głównie na chorobie, pomijając tych, którzy nie chorują. Zapominamy, że bycie zdrowym jest rzeczą naturalną, a choroba – odstępstwem od normy. Pomijamy ogromny wpływ postawy wobec życia na jego jakość. Często lekarze traktują nasze ciało bardzo wybiórczo i sami przyzwyczailiśmy się, je tak traktować - gdy mamy problem z żołądkiem, analizujemy ostatnio zjedzony posiłek, gdy boli nas głowa, szukamy winy np. w zmianie pogody. Takie zachowania nie są błędne, powinniśmy jednak nauczyć się postrzegać siebie jako całość, poprzez pryzmat wszystkich czynników mających wpływ na nasze życie, zatem zarówno otoczenia czy pogody, kontaktów z bliskimi, jak i sposobu odżywiania, wypoczynku, aktywności fizycznej... itd.
Wizyty u specjalistów, przypominają zwykle trudny kontakt dziecka z surowym rodzicem bądź nauczycielem – w obu przypadkach, jesteśmy słabszą stroną. Lekarz ma nad nami znaczną przewagę, nie tylko pod względem posiadanej wiedzy. Na jego ręce kładziemy odpowiedzialność za nasze zdrowie, ślepo wierząc w udzielaną nam pomoc. Grzecznie odpowiadamy na zazwyczaj krótki zestaw bardzo oszczędnych pytań. Sami nie pytamy o nic, lub pytamy niewiele, wykupujemy recepty, łykamy kolorowe pigułki i ... zapominamy o sprawie – aż do następnego razu. Jest to bardzo wygodne podejście, ale najwyższa pora je zmienić.
Twoje ciało to Ty
Fakt, że któraś część twojego organizmu zastrajkowała, lub zaczęła źle pracować, jest wynikiem wielu podejmowanych przez ciebie działań, w zasadzie całego stylu życia. Uczucia takie jak żal, czy tłumiony gniew, potrafią bardzo skutecznie obniżyć odporność organizmu. Gdy nie potrafisz prawidłowo rozładować napięcia, organizm nie mogąc z nim sobie poradzić, “zżera się od środka”. Podobnie jest ze stresem - nie tyle on sam jest dla nas bardzo niszczący, co sposób w jaki sobie z nim radzimy.
Postrzegamy chorobę jako coś, co nas napadło, złapało, czemu nie możemy się przeciwstawić. Tymczasem nawet najmniejsze, pozornie błahe decyzje, mają swoje konsekwencje, a zebrane w całość, rzutują na twoje samopoczucie. Nie bądźmy zaskoczeni, że się przeziębiliśmy, jeśli z powodu nadmiaru pracy mało spaliśmy, nie zwracaliśmy uwagi na to co jemy, w pośpiechu wykonywaliśmy różne czynności. Nie dziwmy się, że często boli nas głowa, jeżeli domowe obowiązki są przytłaczające, zamartwiamy się o najbliższych i w zasadzie nie pamiętamy, kiedy poświęcilismy dla siebie więcej niż piętnaście minut. Zaniedbane ciało, wszystkie jego komórki i tkanki, mówią: „zapomniano o nas, robimy przerwę” - i zaczynają chorować, choćby po to, byś zwolnili, zwrócili na nie uwagę. Nie siedzisz przecież w maszynie, którą można nadmiernie wykorzystywać – to twoje ciało. To ty.
Odpowiedzialność za zdrowie
Od wczesnych lat, oddawaliśmy odpowiedzialność za siebie innym. Robienie tego, co ktoś nam każe, jest bardzo wygodne i pozwala przenieść całą odpowiedzialność na kogoś innego. Najpierw byli to rodzice, później także przyjaciele, nauczyciele, lekarze.... - mamy całe grono specjalistów od życia. Nie chodzi o to, by nie korzystać z ich usług – w dużej mierze wiedza ta, jest bardzo pomocna, jednak nie zapominajmy, że najlepszymi ekspertami od naszego życia, jesteśmy my sami. Musimy nauczyć się od nowa ufać sobie i brać za siebie odpowiedzialność, nawet jeśli wiąże się to z pewnym ryzykiem i ciężką pracą nad swoimi słabościami. Oddając innym swój los, pozwalając im kreować swoje życie, oddajesz tak naprawdę swoją wolność osobistą. Odpowiedzialność za siebie, to nie tylko dążenie do poznania potrzeb swojego ciała, ale także świadomość procesów zachodzących w nim, zdolność jego prawidłowego funkcjonowania, pielęgnacja poprzez odpowiednie odżywianie, aktywny tryb życia, dbanie o własne bezpieczeństwo. To także realizowanie własnych pragnień, marzeń, umiejętne wyrażanie siebie, swoich myśli, angażowanie się w rzeczy dla nas istotne.
Małe decyzje
Pamiętajmy, że wszystko, co robimy, ma wpływ na nasze zdrowie. Możesz zjeść pomarańczę, możesz zapalić papierosa. Możesz jechać z dozwoloną prędkością, możesz wciskać pedał gazu do oporu. Możesz zapiąć pasy bezpieczeństwa albo nie. Możesz codziennie ćwiczyć dwadzieścia minut albo oglądać telewizor. Możesz jeść na śniadanie drożdżówki, możesz chleb razowy. To są właśnie twoje decyzje, które podejmowane dzień w dzień, przez kilka miesięcy, lat, mają swoje konsekwencje. Przyjmijmy wreszcie do wiadomości, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje zdrowie. Czynniki zewnętrzne, otoczenie, czy niesprzyjające okoliczności – mają zaledwie 10% wpływ na twoje zdrowie. Pozostałe 90% zależy od ciebie; od podejmowanych przez ciebie codziennie decyzji, od tego czy szanujesz i kochasz siebie.
Zostań ekspertem siebie
Bądźmy otwarci na nowe możliwości zarówno nauki, jak i naszych sił duchowych. Tak naprawdę Wellness tylko podkreśla to, co i tak już wiesz. Wiele odpowiedzi tkwi w tobie, trzeba jedynie umieć je znaleźć. Nie czekaj na gotowe podpowiedzi dotyczące twojego życia. Spójrz na ludzi przepełnionych optymizmem - szczęśliwych, kochających siebie i innych – rzadziej chorują. Nie chodzi o to, by co dzień zakładać różowe okulary, czy nie przyjmować rzeczywistości lub zaprzeczać jej. Wciąż powinniśmy dążyć do pełnej samoakceptacji, życia w zgodzie ze sobą. Jeżeli uwierzysz, że możesz być dla siebie przyjacielem – nauczysz się brać za siebie odpowiedzialność.
Przyzwyczaj się do myśli, że jesteś jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, bo przecież nie ma drugiej takiej osoby jak ty. Kto więc będzie najlepiej znał potrzeby twojego ciała, jeśli nie ty sam?"
Wizyty u specjalistów, przypominają zwykle trudny kontakt dziecka z surowym rodzicem bądź nauczycielem – w obu przypadkach, jesteśmy słabszą stroną. Lekarz ma nad nami znaczną przewagę, nie tylko pod względem posiadanej wiedzy. Na jego ręce kładziemy odpowiedzialność za nasze zdrowie, ślepo wierząc w udzielaną nam pomoc. Grzecznie odpowiadamy na zazwyczaj krótki zestaw bardzo oszczędnych pytań. Sami nie pytamy o nic, lub pytamy niewiele, wykupujemy recepty, łykamy kolorowe pigułki i ... zapominamy o sprawie – aż do następnego razu. Jest to bardzo wygodne podejście, ale najwyższa pora je zmienić.
Twoje ciało to Ty
Fakt, że któraś część twojego organizmu zastrajkowała, lub zaczęła źle pracować, jest wynikiem wielu podejmowanych przez ciebie działań, w zasadzie całego stylu życia. Uczucia takie jak żal, czy tłumiony gniew, potrafią bardzo skutecznie obniżyć odporność organizmu. Gdy nie potrafisz prawidłowo rozładować napięcia, organizm nie mogąc z nim sobie poradzić, “zżera się od środka”. Podobnie jest ze stresem - nie tyle on sam jest dla nas bardzo niszczący, co sposób w jaki sobie z nim radzimy.
Postrzegamy chorobę jako coś, co nas napadło, złapało, czemu nie możemy się przeciwstawić. Tymczasem nawet najmniejsze, pozornie błahe decyzje, mają swoje konsekwencje, a zebrane w całość, rzutują na twoje samopoczucie. Nie bądźmy zaskoczeni, że się przeziębiliśmy, jeśli z powodu nadmiaru pracy mało spaliśmy, nie zwracaliśmy uwagi na to co jemy, w pośpiechu wykonywaliśmy różne czynności. Nie dziwmy się, że często boli nas głowa, jeżeli domowe obowiązki są przytłaczające, zamartwiamy się o najbliższych i w zasadzie nie pamiętamy, kiedy poświęcilismy dla siebie więcej niż piętnaście minut. Zaniedbane ciało, wszystkie jego komórki i tkanki, mówią: „zapomniano o nas, robimy przerwę” - i zaczynają chorować, choćby po to, byś zwolnili, zwrócili na nie uwagę. Nie siedzisz przecież w maszynie, którą można nadmiernie wykorzystywać – to twoje ciało. To ty.
Odpowiedzialność za zdrowie
Od wczesnych lat, oddawaliśmy odpowiedzialność za siebie innym. Robienie tego, co ktoś nam każe, jest bardzo wygodne i pozwala przenieść całą odpowiedzialność na kogoś innego. Najpierw byli to rodzice, później także przyjaciele, nauczyciele, lekarze.... - mamy całe grono specjalistów od życia. Nie chodzi o to, by nie korzystać z ich usług – w dużej mierze wiedza ta, jest bardzo pomocna, jednak nie zapominajmy, że najlepszymi ekspertami od naszego życia, jesteśmy my sami. Musimy nauczyć się od nowa ufać sobie i brać za siebie odpowiedzialność, nawet jeśli wiąże się to z pewnym ryzykiem i ciężką pracą nad swoimi słabościami. Oddając innym swój los, pozwalając im kreować swoje życie, oddajesz tak naprawdę swoją wolność osobistą. Odpowiedzialność za siebie, to nie tylko dążenie do poznania potrzeb swojego ciała, ale także świadomość procesów zachodzących w nim, zdolność jego prawidłowego funkcjonowania, pielęgnacja poprzez odpowiednie odżywianie, aktywny tryb życia, dbanie o własne bezpieczeństwo. To także realizowanie własnych pragnień, marzeń, umiejętne wyrażanie siebie, swoich myśli, angażowanie się w rzeczy dla nas istotne.
Małe decyzje
Pamiętajmy, że wszystko, co robimy, ma wpływ na nasze zdrowie. Możesz zjeść pomarańczę, możesz zapalić papierosa. Możesz jechać z dozwoloną prędkością, możesz wciskać pedał gazu do oporu. Możesz zapiąć pasy bezpieczeństwa albo nie. Możesz codziennie ćwiczyć dwadzieścia minut albo oglądać telewizor. Możesz jeść na śniadanie drożdżówki, możesz chleb razowy. To są właśnie twoje decyzje, które podejmowane dzień w dzień, przez kilka miesięcy, lat, mają swoje konsekwencje. Przyjmijmy wreszcie do wiadomości, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje zdrowie. Czynniki zewnętrzne, otoczenie, czy niesprzyjające okoliczności – mają zaledwie 10% wpływ na twoje zdrowie. Pozostałe 90% zależy od ciebie; od podejmowanych przez ciebie codziennie decyzji, od tego czy szanujesz i kochasz siebie.
Zostań ekspertem siebie
Bądźmy otwarci na nowe możliwości zarówno nauki, jak i naszych sił duchowych. Tak naprawdę Wellness tylko podkreśla to, co i tak już wiesz. Wiele odpowiedzi tkwi w tobie, trzeba jedynie umieć je znaleźć. Nie czekaj na gotowe podpowiedzi dotyczące twojego życia. Spójrz na ludzi przepełnionych optymizmem - szczęśliwych, kochających siebie i innych – rzadziej chorują. Nie chodzi o to, by co dzień zakładać różowe okulary, czy nie przyjmować rzeczywistości lub zaprzeczać jej. Wciąż powinniśmy dążyć do pełnej samoakceptacji, życia w zgodzie ze sobą. Jeżeli uwierzysz, że możesz być dla siebie przyjacielem – nauczysz się brać za siebie odpowiedzialność.
Przyzwyczaj się do myśli, że jesteś jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, bo przecież nie ma drugiej takiej osoby jak ty. Kto więc będzie najlepiej znał potrzeby twojego ciała, jeśli nie ty sam?"
A jak to wygl¹da z nasz¹ odpowiedzialnoœci¹ ?

