
Fakt, że któraś część twojego organizmu zastrajkowała, lub zaczęła źle prac
ować,jest wynikiem wielu podejmowanych przez ciebie działań, w zasadzie całego stylu życia. Uczucia takie jak żal, czy tłumiony gniew, potrafią bardzo skutecznie obniżyć odporność organizmu.
Gdy nie potrafisz prawidłowo rozładować napięcia, organizm nie mogąc z nim sobie poradzić, “zżera się od środka”. Podobnie jest ze stresem - nie tyle on sam jest dla nas bardzo niszczący, co sposób w jaki sobie z nim radzimy.
Postrzegamy chorobę jako coś, co nas napadło, złapało, czemu nie możemy się przeciwstawić. Tymczasem nawet najmniejsze, pozornie błahe decyzje, mają swoje konsekwencje, a zebrane w całość, rzutują na twoje samopoczucie.

Nie bądźmy zaskoczeni, że się przeziębiliśmy, jeśli z powodu nadmiaru pracy mało spaliśmy, nie zwracaliśmy uwagi na to co jemy, w pośpiechu wykonywaliśmy różne czynności. Nie dziwmy się, że często boli nas głowa, jeżeli domowe obowiązki są przytłaczające, zamartwiamy się o najbliższych i w zasadzie nie pamiętamy, kiedy poświeciliśmy dla siebie więcej niż piętnaście minut.

Zaniedbane ciało, wszystkie jego komórki i tkanki, mówią: „zapomniano o nas, robimy przerwę” - i zaczynają chorować, choćby po to, byś zwolnili, zwrócili na nie uwagę. Nie siedzisz przecież w maszynie, którą można nadmiernie wykorzystywać – to twoje ciało. To ty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz